Tak oto nadszedł przedostatni dzień mojego pobytu w pięknym mieście Carnac. Co prawda jutro czeka mnie jeszcze jeden dzień pilnowania Małego wraz z Tatą (w sensie, że Tata będzie pomagał mi pilnować ;p) a potem mały rejs łódką po morzu, ale nie będę już miała niestety czasu na pisanie. Wieczorem znowu do Paryża, a potem- do Polski. Chociaż nie na długo.
Nie wiem, czy jeszcze będę spędzać wakacje jako au pair. Chyba zbadałam już swoje granice tolerancji na sporty ekstremalne. Szukanie rodziny przez internet i podróż w nieznane to trochę rosyjska ruletka. Chociaż tym razem wyjątkowo mi się udało. Nie tylko, że spędziłam miesiąc wśród plaż, menhirów i bretońskich domków z kamienia, ale najwyraźniej zyskałam parę przyjaciół na mój rok we Francji...a może i na dłużej. Jak powiedział mi jakiś czas temu Tata:
- Wiesz, jak ci się znudzi ten Paryż i będziesz kiedyś chciała wrócić do domu, to pakuj się
i przyjeżdżaj!
-...do domu?
-Nooo! Nie będziesz przecież cały rok siedzieć w mieście!
Awwww.
Na pożegnanie z Bretanią zamieszczam parę zdjęć, które zrobiłam przez ten miesiąc. Myślę, że tak czy inaczej jeszcze kiedyś tu wrócę. Póki co zostawiam Was i jadę nacieszyć się miejscem, w którym wszyscy mówią po polsku, pies merda ogonem, a mama (prawdziwa!) robi najpyszniejszy na świecie makaron. Już niedługo sezon drugi: Paryż! ;D
 |
| Menhir na menhirze menhirem poganiany. |
 |
| W samolociku z panem pilotem. Odlatujemyyyy! |
 |
| Jedyne zdjęcie, jakie udało mi się zrobić z samolociku...zanim padła bateria. Z dwojga złego lepiej bateria niż samolocik. |
 |
| Zaprzyjaźniony bar przy porcie, gdzie dzieci dostają soczek do butelki i ciasteczka...a dorośli pyszne wino ;p |
 |
| Port de la Trinité sur Mer. |
 |
| Bretońska babcia przed naleśnikarnią. Były wszędzie. |
 |
| Klasyczny bretocentryzm. |
 |
| Warsztat pana, który naprawiał statki. |
 |
| Bretoński domek. |
 |
| Moje znajome konie koło domu. Niestety nie mam zdjęć z przejażdżki... |
 |
| La côte sauvage, czyli dzikie wybrzeże... |
 |
| ...nie takie znowu dzikie... |
 |
| ...ale bardzo urokliwe... |
 |
| :) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz